

Wbrew pozorom naczynie z którego je (oraz pije) ma duże znaczenie, zwłaszcza dla kota, jego samopoczucia i zdrowia. Przedstawiamy ich rodzaje, wady i zalety.
Zanim przejdziemy do rodzajów zobacz, na co zwrócić jeszcze uwagę:


To zdecydowanie najlepszy wybór. Są wygodne w użyciu, łatwe do mycia i wyparzania, często również nadają się do mycia w zmywarce. Nie zmieniają smaku i zapachu jedzenia czy wody, są ciężkie i w dodatku wyglądają bardzo estetycznie. Jedyną ich wadą jest to, że mogą się stłuc lub wyszczerbić, wtedy już nie dajemy jej kotu.
Dodatkowo na rynku znaleźć możemy talerzyki dla ludzi, które mają niskie, zawinięte ranty i nie musimy koniecznie biec na zakupy do sklepu zoologicznego.


Miska metalowa jest lepszym wyborem. Jednak po czasie i w niej mogą pojawić się rysy i należy dbać o ich higienę. Należy wyparzać je po każdym użyciu i dość często wymieniać na nowe. Mogą one jednak zmieniać smak jedzenia czy wody i kot może niechętnie z takiej korzystać.


Plastikowa miska to najgorszy wybór, jakiego możemy dokonać. Jedyną zaletą jest ich lekkość i to tylko dla nas, gdyż kot jedząc może ją przesuwać po podłodze, co może powodować dyskomfort.
W plastiku po dość niedługim czasie tworzą się mikrorysy i zadrapania, gdzie gromadzi się brud oraz bakterie i nawet najlepsze mycie nie pomoże, a może i zaszkodzić, gdyż rysujemy szorowaniem ich powierzchnię jeszcze bardziej. Powodować to może m.in. „koci trądzik”*, czyli czarne/ciemne wągry czy wręcz strupki z nagromadzonego brudu w okolicach nosa i brody.
*koci trądzik może być spowodowany przez wiele czynników, ale najczęściej jest to właśnie zły dobór miski.
Może on wygadać tak:


Uwaga: nie zawsze taki wygląd to zasługa miski, warto w przypadku wszelkich zmian w wyglądzie kota skonsultować się z lekarzem weterynarii!


przykład z https://mchome.pl/
Również najlepiej wybrać tę ceramiczną. Jeśli po jakimś czasie osadzi się na niej kamień to bez problemu usuniemy go wodą z octem (nie używamy żadnych chemicznych środków!).
Hitem wśród kociarzy są też… naczynia kryształowe. Odbijają one światło co zachęca kota do picia. Warto postawić dodatkową przy nasłonecznionym miejscu- błyski wody sprawiają wrażenie, że się „porusza” i dla kota wygląda, jakby płynęła prosto ze źródełka.
Wodę wymieniamy co 1-2 dni!


Wolontariuszka, Grafik
Hobbystka entuzjastka kotów. Interesuje się głównie żywieniem i behawiorem. Wszystko zaczęło się od Ptysi, na niej testowała nowe pomysły, a ona chętnie pomagała