Zainteresowana/y adopcją innego kotka?
Miętusa początkowo nazywaliśmy roboczo „Szarym Miziakiem”, bo lgnie do człowieka wręcz obsesyjnie. Przyczepił się do Lucynki podczas jednej z łapanek i, cóż, wygrał tę rundę : ) Trudno więc rozstrzygnąć kto tu kogo złapał…
Inna sprawa, że Lucynka i tak by go zabrała, bo kot charczał, chrząkał, chrumkał i zgrywał dzika (ropny, przewlekły stan po niedoleczonym kocim katarze). Grzecznie zjada tabletki. Oczywiście mamy też nadzieję, że ktoś poczuje do Miętusa miętę na zawsze. To jest tak fajny kot, że od razu roztapia serce. Bezproblemowy, bardzo łagodny i miły. Kuwetkuje, nie broi – tylko chrząka, ale nad tym pracujemy.
Polecamy Miętusa, chrum chrum.
Ponieważ chcemy naszym podopiecznym zapewnić bezpieczeństwo i troszczymy się o ich przyszłość, adoptując kota podpisujemy z Tobą umowę adopcyjną. W zamian zapewniamy, że oferujemy wsparcie merytoryczne także po adopcji. Z treścią umowy można zapoznać się
Kocięta do adopcji wydajemy po osiągnięciu przez nie minimum 16. tygodnia życia (w wyjątkowych sytuacjach 12.), idealnie na dokocenie lub w dwupaku.