Zainteresowana/y adopcją?
Kenzo trafił do nas w listopadzie 2025 roku w bardzo złym stanie – kompletnie nie kontrolował tylnej części swojego ciała oraz wydalania, powłóczył nóżkami i załatwiał się pod siebie. Co najsmutniejsze – jeszcze 2 dni przed tym, jak go wzięliśmy, był w pełni sprawnym, radosnym kociakiem, brykającym z braćmi po jednej z bydgoskich działek. Dodatkowo kociak był zarobaczony i miał okropną biegnkę.
Od razu rozpoczęliśmy diagnostykę u neurologa. Okazało się, że uraz odbierający Kenzo chód nastąpił w odcinku piersiowym kręgosłupa kociaka.
Zapakowaliśmy go w pieluszkę (na początku nawet rozmiar „zero” był na niego za duży!) i pognaliśmy na rehabilitację.
Po kilku miesiącach intensywnej pracy, leków i wizyt u zoofizjoterapeuty 3 razy w tygodniu Kenzo prawie w całości odzyskał chód! Trochę jeszcze mu się plączą nóżki i nie ma pełnej świadomości posiadania ogona, jesteśmy dobrej myśli. Niestety wypróżniania nadal nie kontroluje wypróżniania – połowę dnia spędza w pieluszcze, drugą, pod kontrolą, „na golsa” – w nadziei, że zaskoczy i zacznie korzystać z kuwety.
Choć życie ma niełatwe to Kenzo jest przecudownym miziakiem. Uwielbia dawać buziaki, przytulać się i spać na twarzy swojej tymczasowej opiekunki. Bryka z rezydentami i psem, zwiedza najwyższe piętra drapaka i nie zamierza się poddać!
Ponieważ chcemy naszym podopiecznym zapewnić bezpieczeństwo i troszczymy się o ich przyszłość, adoptując kota podpisujemy z Tobą umowę adopcyjną. W zamian zapewniamy, że oferujemy wsparcie merytoryczne także po adopcji. Z treścią umowy można zapoznać się
Kocięta do adopcji wydajemy po osiągnięciu przez nie minimum 16. tygodnia życia (w wyjątkowych sytuacjach 12.), idealnie na dokocenie lub w dwupaku.